12.03.2008

Mój pierwszy obwód!

Kilka miesięcy temu zainteresowałem się elektroniką. Zastanawiam się jak do tego doszło. Właściwie dość już mam różnych hobby, żeby pakować się w kolejne. Z drugiej strony nie lubię uczucia, że czegoś nie wiem. Niektórym to przeszkadza, ale mnie świadomość, że tak ważny dział współczesnej techniki pozostaje dla mnie niezrozumiały, irytuje mnie niepomiernie. Nie jestem inżynierem i przyznaję, że matematyka i fizyka zawsze sprawiały mi problemy. Na szczęście szkoła/studia się skończyły i nie muszę się martwić, że dostanę pałę, albo zepsuję sobie średnią. Teraz sam wybieram, czego chcę się uczyć.
video
Kolejnym powodem są moje zainteresowania zawodowe. Jako biolog zajmuję się sygnalizacją komórkową - mechanizmami odpowiedzialnymi za regulację procesów komórkowych na wydarzenia zachodzące w środowisku, a także wynikające ze statusu komórki i programu rozwojowego. Ta dziedzina biologii molekularnej zawsze mnie fascynowała i, choć jest niezwykle trudna, to trudno mi sobie wyobrazić bym zajmował się czymś innym w biologii. Oczywiście, choć "wetware" - białka i niskocząsteczkowe substancje sygnałowe to dziedzina odległa od elektroniki, ale nietrudno dostrzec podobieństwa. Im dłużej studiuję tą dziedzinę, tym bardziej dochodzę do wniosku, że poznanie elektroniki, pomoże mi w lepszym zrozumieniu sygnalizacji komórkowej.
W komórce ma miejsce recepcja sygnału (sensory), amplifikacja (kinazy), integracja sygnału (crosstalking), sprzężenie zwrotne itd. Pamiętam że kiedyś czytałem pracę naukową, w której autorzy rozrysowywali szlaki sygnałowe rysując bramki logiczne. Wydaje mi się, że czas poświęcony na nauczenie się podstaw elektroniki, nie będzie czasem straconym.
Nie muszę chyba przekonywać nikogo, że internet jest wspaniałym źródłem wiedzy, także o elektronice. Do tego komponenty są raczej tanie. Nic, tylko brać się do roboty...
Wideo powyżej przedstawia mój pierwszy obwód - zbudowany na bazie timera 555 migacz. Ze wstydem przyznam, że składałem go kilka razy, zanim w końcu zadziałał.

Brak komentarzy: